Blog

Skąd się bierze zdrowie? Od motywacji do determinacji

by in Bez kategorii 5 października 2020

            Podobno Polacy to naród, dla którego zdrowie to najpoważniej traktowana wartość w życiu. Życzymy go sobie przy okazji jakiegokolwiek święta, praktycznie wymieniając je zawsze na pierwszym miejscu. Tymczasem jedynie ok. 4% wszystkich z nas tak naprawdę regularnie dba o swoją najważniejszą życiową wartość- o wspomniane zdrowie. W tym momencie warto zaznaczyć, że według WHO (Światowa Organizacja Zdrowia) zdrowie to nie jest tylko i aż brak choroby, ale stan cechujący się uzyskaniem dobrego samopoczucia na poziomie fizycznym, psychicznym i społecznym. Zagłębiając się w tę definicję uznać można, że dotyczy ona zarówno naszego życia wewnętrznego, duchowego, emocjonalnego, jak i tego, jakim się otaczamy, w tym pracy czy innych ludzi. Żeby być w pełni zdrowym trzeba zatem dbać o każdy aspekt swojego życia. Rzeczywistość jednak okazuje się zupełnie inna… Dlaczego nie zdajemy sobie sprawy z tego, że tylko od nas zależy, jakim zdrowiem będziemy się cieszyć?

            W życiu każdego z nas jest tak naprawdę niewiele rzeczy do wykonania, które MUSIMY. Całą resztę możemy chcieć, dla przyjemności, a nie z konieczności i za karę. Czy tego chcemy czy nie, z konieczności musimy zaspokajać nasze potrzeby fizjologiczne. Należą do nich m.in. żywienie oraz zaspokajanie pragnienia. Gdybyśmy tego nie robili zwyczajnie byśmy umarli. W związku jednak z tym, że nasz organizm zaopatrzony jest w wiele systemów obronnych, każdy z nas posiada ośrodek głodu i sytości, który informuje kiedy chce nam się jeść, a kiedy pić. Dzięki temu potrafimy utrzymać się przy życiu. Żeby jednak mieć dobre i satysfakcjonujące życie nie wystarczy niestety jeść i pić byle co, byleby zagłuszyć uczucie głodu i pragnienia. Czasami niestety niektórzy z nas, w wyniku przyzwyczajenia i zaniedbania, w ten właśnie sposób zaczynają funkcjonować. Nieważne staje się to, co zostanie zjedzone, ale ważne, żeby nie czuć nieprzyjemnego dyskomfortu, jakim jest głód.  Warto zatem zastanowić się nad tym, skąd bierze się niejednokrotnie nasze niezadowolenie z życia… Czy to przypadkiem nie zależy od tego, jak się odżywiamy? Skoro wyłącznie od nas samych zależy, jakie będziemy mieć życie, dlaczego sami pracujemy na to, żeby zamiast je polepszać, cały czas je pogarszamy?

            Wracając do życzeń- zdrowia. W tym roku postanowiłam na święta życzyć wszystkim tego, żeby zadbali o zdrowie, a nie, żeby je mieli. Bo, żeby mieć zdrowie, trzeba mieć świadomość tego, jak o nie dbać. Z kolei sprawa świadomości to już coś, co chce się mieć, albo z wygody albo ze strachu zostaje przez nas wypierana. Poszerzanie swojej świadomości na temat zdrowia to zdecydowanie coś, co uderza w naszą strefę komfortu. Trzeba się ciut postarać, żeby z niej wyjść. Trzeba udać się do specjalisty, albo chociażby poczytać na ten temat. A to już wymaga od nas pracy. Niejednokrotnie też i pieniędzy. I tutaj zaczynają się przeszkody, czasem nie do pokonania. Na szczęście coraz więcej osób decyduje się na poszerzenie swojej świadomości, ponieważ bywa, że są niezadowoleni ze swojego życia i chcą je zmienić. Mają w tym momencie do czynienia z motywacją.

            Żeby jednak motywacja zaowocowała długotrwałymi zmianami, potrzebna jest determinacja. Ta z kolei musi być przez nas sukcesywnie podbijana. Ponieważ mózg z natury jest leniwy, w sytuacji chęci zmiany, zacznie uruchamiać mechanizm walki i ucieczki. Większość ludzi właśnie tak podchodzi do zmian- ucieka od nich lub zaczyna im się przeciwstawiać, dzięki czemu zmiany stają się dla nich nie do zaakceptowania. Z kolei mózg w obliczu zmiany potrzebuje więcej energii do jej zaakceptowania i zarządzania sobą w jej obliczu. Dla przykładu- chcesz zmienić swój sposób odżywiania się i nawet wiesz już od czego zacząć. Przez kilka dni towarzyszy Ci zatem motywacja. Z czasem jednak mózg dochodzi do wniosku, że nie radzi sobie z tą zmianą, nie umie się w niej odnaleźć, w związku z tym chce wrócić do swojego starego schematu. Prawdopodobnie brakuje w tym wszystkim determinacji, czyli czynnika, który sprawia, że codziennie jesteśmy zdolni do podejmowania decyzji, spowodowanego siłą naszej woli. W związku z tym może to być tak, że mamy motywacją do zmiany naszego odżywiania, ale nie mamy determinacji, ponieważ w gruncie rzeczy to nawet siebie nie lubimy, więc po co mamy się starać… Zdarza się tak coraz częściej. Psychologowie, którzy rozpoczynają pracę z pacjentami często widzą, że większość z nich ma problem z wypowiedzeniem do siebie samego słów w stylu Kocham Cię. A skoro podświadomie nie zależy nam na nas samych, to nie mamy po co się starać. Być może jesteśmy nawet dla siebie samych obcy i podświadomie źle się traktujemy. Tutaj znów uruchamiany zostaje mechanizm- obcy to zły, wrogi. Takie osoby nie są mile widziane, a tym bardziej mile traktowane…

            Jeśli zatem lubisz sam siebie choć trochę, zacznij o siebie dbać. Tak po prostu, z przyjaźni, miłości do siebie. I niech to będzie Twoja codzienna determinacja, która przekuje się w to, że zaczniesz dbać o zdrowie. I chociaż wiąże się to pewnie ze sporymi zmianami, co więcej z wyjściem poza strefę własnego komfortu- spróbuj, przekonaj się, że poza tą strefą życie jest jeszcze fajniejsze i warto się postarać, żeby doczekać się nagrody, w postaci prawdziwego zdrowia, tego według WHO. 

    %d bloggers like this: